Problem z zimową oponką…?

Okres jesienno zimowy to czas, kiedy sięgamy po tłuste potrawy. Święta Bożego Narodzenia są kluczym momentem. Kilkudniowe obżarstwo często staje się początkiem zapasowej oponki na brzuchu. Kiedy na dworze jest zimno, szaro i ponuro, organizm domaga się ciepłych, sytych posiłków. W końcu nie ma nic lepszego od prawdziwego, tłustego rosołku na chłodne styczniowe popołudnia. Jak ustrzec się przed dodatkowymi kilogramami by na wiosnę cieszyć się zgrabną sylwetką? Poniżej kilka cennych wskazówek.

Realne cele

W każdej diecie najważniejsze jest by zakładany cel, był osiągalny. Oznacza to, że nie możemy zakładać, że od stycznia do lutego zgubimy 10 kilogramów. Owszem, to jest do wykonania jednak wyłącznie w trakcie drastycznej diety, która z pewnością nie będzie zdrowa, a zgubione kilogramy szybko do nas powrócą. Chudnij ale powoli, to zasada, której powinniśmy się trzymać.

Zmiana stylu życia

Pamiętaj, że tłusto nie zawsze znaczy źle. Nie warto eliminować z codziennego menu, wszystkich tłustych składników. Jeżeli gotujesz tłusty rosół bo taki smakuje ci najlepiej i dobrze się po nim czujesz to nie rezygnuje z tego. Małą zmianą, którą możesz wprowadzić to np. mniejsza porcja. Jeżeli masz w zwyczaju gotować rosół raz na tydzień, spróbuj przyrządzać go raz na dwa tygodnie. Być może jest inna, lżejsza zupa, którą równie mocno lubisz? Makron do zupy, możesz zastąpić innym, np., dietetycznym. W ten sam sposób postępuj z innymi potrawami. Nie eliminuj z diety ulubionych dań, a jedynie staraj się je urozmaicać, podmieniać składniki na zdrowsze i jedz mniejsze porcje.

O czym jeszcze pamiętamy? Zapraszam na kolejny post.

Źródło zdjęć: pixabay.com

Dodaj komentarz

(*) Required, Your email will not be published

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.